» Blog » Ocean - Brawurowy Świat
19-03-2011 13:43

Ocean - Brawurowy Świat

W działach: Ocean, Plane przedstawia, RPG, Brawurowe Światy, SWEPL | Odsłony: 5

Witajcie!

 

Od dzisiaj z kopyta ruszają prace nad Oceanem, baśniowym światem fantasy pisanym przeze mnie pod mechanikę Savage Worlds Edycja Polska. Opisuję go na osobnym blogu - Oceanie Pomysłów - ale każda aktualizacja będzie trafiała także tutaj. Dziś mam Wam do pokazania wstępne informacje o świecie, wnet zaczną się tu pojawiać opisy jego poszczególnych elementów i Dzikie Pomysły z nim związane. Miłej lektury!

 

 

 

 

            Wyobraź sobie, że kosmos to ocean. Żeglowanie po nim nie wymaga najnowszej technologii i topornych kombinezonów, a jedynie odpowiednio zaklętego statku i odrobinki doświadczenia. Ba – zaawansowanej technologii w ogóle nie ma, a jej rolę pełni barwna i zaskakująca magia. Każda planeta – czy raczej wyspa – jest pełna niezwykłych kultur i okazji do przygód, Ty zaś jesteś jednym z ich najodważniejszych poszukiwaczy bądź poszukiwaczek.

 

            Ocean to świat fantasy tworzony z myślą o grze fabularnej Savage Worlds. Pisząc go, staram się zmieścić w nim jak najwięcej pomysłów z najróżniejszych odmian fantastyki – od sword & sorcery po gotycki horror – nadając im przy okazji baśniowy posmak. Na tym blogu regularnie ukazują się opisy najróżniejszych aspektów Oceanu wypełnione pomysłami na postacie i przygody. Jeżeli mój świat Cię zainteresuje, zachęcam do gry w nim, a jeżeli nie, i tak zapraszam do buszowania po tej stronie. Nie bez powodu zwie się ona Oceanem pomysłów – ten blog to po równi opis konkretnego świata i kompendium fantastyki. Obok artykułów o samym Oceanie będę tu wrzucał mnóstwo pomysłów na elementy dowolnego świata fantasy – przecież Ocean to zlepek takich światów!

 

 

Spojrzenie na świat

 

Ocean to przestrzeń, w której zawieszone są słońca otoczone przez wyspy – zwykle płaskie, czasami w bardziej wymyślnych kształtach. Między poszczególnymi układami słonecznymi rozciąga się bezkres coraz to rzadszego powietrza, w najgłębszych zakątkach Oceanu przechodzący we wrogą życiu Ciemność.

Większość wysp jest zamieszkana przez ludzi i rozmaite stworzenia. Nie brak wśród nich krasnoludów, elfów i innych ras rodem z Tolkiena, ale są one rzadkie i z perspektywy przeciętnego człowieka równie odległe, co smoki czy jaszczuroludzie. W nieskończonym Oceanie zdążyła powstać nieomal każda kultura, o jakiej słyszałeś i jaką możesz sobie wyobrazić, przy czym magia zastępuje technologię – w tym świecie po prostu nie zachodzą jakiekolwiek skomplikowane procesy chemiczne czy fizyczne, więc rozwój cywilizacji to rozwój magii. Najbardziej jaskrawym przykładem tego jest Archipelag Sungerron, na którym czary zapewniają wiele luksusów rodem z XX w. – kolej, powszechną opiekę medyczną, lampy na ulicach i wiele innych cudów. Na pozostałych światach poziom życia waha się między prehistorią a Oświeceniem, choć podobieństwo do kultur z naszej przeszłości wcale nie wyklucza władania mocą, o jakiej nawet nam się nie śni. Najlepszym przykładem jest tu Imperium Inkwizycyjne, którego światy są bardzo podobne do starożytnego Egiptu, ale dysponuje ono potężnymi narzędziami masowej zagłady na czele ze Sztucznymi Słońcami działającymi podobnie go Gwiazdy Śmierci.

 Ocean to bardziej kosmos niż morze, ale odległości w nim wcale nie są astronomiczne – gwiazdy mają zwykle kilka mil średnicy, a ich wyspy rzadko znajdują się dalej, niż trzysta mil od środka gwiazdy. Z kolei dwa sąsiednie słońca dzieli zwykle odległość około tysiąca mil. Układy gwiezdne są dynamiczne – każda wyspa porusza się po jakiejś orbicie, zwykle gwarantując jej mieszkańcom cykl dni i nocy podobny do ziemskiego. Słońca z kolei pozostają na swoich miejscach, choć bywa, że kilka mniejszych gwiazd krąży dookoła znajdującego się między nimi giganta.

Niektóre wyspy nie są powiązane z żadną gwiazdą i unoszą się albo dryfują w pustce pomiędzy układami, ale zwykle są to miejsca skażone przez Ciemność i w najlepszym razie pozbawione życia, a w najgorszym zamieszkane przez potwory i kultystów. Nieważne jednak, zamieszkane czy nie, takie wyspy niszczą dusze tych, którzy odważą się kroczyć po ich powierzchni.

Po Oceanie można żeglować w dowolnym kierunku, ale nie jest on nieskończony. Długa droga w dół skończy się w Pierwotnych Głębinach, w których materia kotłuje się bez celu i porządku. Zamieszkujące tam żywiołaki to groteskowi furiaci, nienawidzący świata ludzi za ujęcie materii w porządek i nadanie jej celu. Bestie te w gruncie rzeczy niewiele różnią się od istot zamieszkujących wyspy powyżej, ale nie mogą lub nie chcą tego zauważyć.

Z kolei lot w górę zaprowadziłby śmiałka na Niebiańskie Wyżyny, bastion myśli i duszy. Materia jest tam tylko przelotną formą, jaką przybierają myśli bogów Oceanu. Rzadko zdarza się, by śmiertelnym udało się tam trafić – żegluga ku boskim krainom to sprawdzian dla ducha, wymagający potężnego poczucia celu i siły woli. Legendy mówią jednak o posłach, którzy wyjednywali u nieśmiertelnych pomoc w sprawach dręczących całe imperia.   

Co by się stało, gdyby pożeglować w dal, poza znane słońca? Tego jak dotąd nie odkrył nikt.

           

 

 

 

 

 

 

Komentarze


Xolotl
   
Ocena:
+1
No:) Szczerze mówiąc, po Twoich ostatnich notkach wzmnieniających Ocean byłem strasznie ciekaw tego tworu:) Czekam na więcej!
19-03-2011 13:53
37965

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
W niektórych punktach pokrywające się z tworzoną przeze mnie autorką, w innych niebezpiecznie blisko :F Skoro stawiasz na SW - chociaż mechanika będzie odmienna ;)
19-03-2011 14:22
Xolotl
   
Ocena:
+2
@bohomaz

Tak jest zawsze, prędzej czy później znajdziesz swoje pomysły na autorkę w jakimś rpgu, stworzonym już dawno temu, ale czy to powód, by przestać tworzyć?
Wytrwaj w swej pierwotnej koncepcji, a uda Ci się stworzyć coś dobrego, zobaczysz:)
19-03-2011 14:30
~Chaos Spawn

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Nie tylko Sundred Skies, ale także popularny swojego czasu D&D Spelljamer. Wyważanie otwartych drzwi, ma sens tylko wtedy gdy proponuje się nową jakość. Trudno się jednak dziwić, takim twórczym eksperymentom, skoro większość starych fanów porzuciło rpgowe hobby, zaś młodsi po prostu nie znają starych systemów
19-03-2011 15:13
~Raza-Toth

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
IMHO to jak praca na coraz doskonalszą formą tej samej idei. Nowe nie znaczy gorsze szczególnie jeśli czerpie z dorobku poprzedników.
19-03-2011 15:28
~snoth

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Są różne morza. Na razie odbieram ten temat jak wyspy Polinezji, karaliby. Nie jest złe.
19-03-2011 15:30
Albiorix
   
Ocena:
+1
Ha. Kiedys prowadzilem autorke na wyspach o podobnych zasadach - archipelagi zamiast ukladow slonecznych. Osia historii byla tam konkwista wysp z prymitywnymi egzotycznymi rasami i magia natury przez post- tolkienowska halastre z klasyczna magia i technologia wczesnego renesansu. Glowny konflikt byl natura vs cywilizacja, kazda strona zas miala swoich dobrych, zlych, praworzadnych i chaotycznych reprezentantow. Bylo to ogolnie niezbyt madre ale dalo pare przefajnych przygod.
19-03-2011 15:45
WekT
   
Ocena:
0
Polecam Komix 'Storm i Piraci z Pandarwu ;)'
19-03-2011 16:03
Planetourist
   
Ocena:
0
Dziękuję za komentarze!

Wytrwaj w swej pierwotnej koncepcji, a uda Ci się stworzyć coś dobrego, zobaczysz:)

A i owszem ;) przy czym ja nie 'odkryłem', że to już było - ja od początku plagiatuję z pełną świadomością :) Spelljammer, kosmologia D&D 4E, Kingdom Hearts, nawet Warhammer i wampiry Anny Rice - wszyscy oni dostarczają mi pomysłów, z których staram się złożyć spójną i ciekawą całość. Czy wyjdzie, to już Wy ocenicie :)
20-03-2011 11:26

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.