» Blog » Nowe Przyszło #4
05-02-2014 14:34

Nowe Przyszło #4

Odsłony: 118

Moi drodzy!

Z okowów sesji uwolnion łyk za łykiem spijam słodki nektar wolności. Mroczne dni, które zostawiam za sobą przyprawiły mnie o bezsenność i, gorzej nawet, brak czasu na pisanie, więc moje kolejne odkrycia raportuję Wam dopiero dzisiaj. Nędzną pociechą dla spóźnialskiego jest to, że także i Baczko nie przetrwał ataku sesji nienaruszony.

Książka: Herbata z kwiatem paproci

Film: Dracula A.D. 1972

Gry: miniclip.com

 

Herbata z kwiatem paproci

Michał Studniarek

Cyberpunk, Warszawa i elfy (czy raczej fae) – miszmasz do potęgi n-tej, ale stworzony bardzo sprawnie.  Przyszłość stworzona przez Studniarka ujęła mnie tym, że zmieniło się w niej naraz bardzo dużo i bardzo mało. Futurystyczna Warszawa to do cna zglobalizowane miasto pełne wszczepów, korporacji i światów wirtualnych, ale wciąż można spotkać w nim staromodne herbaciarnie i rodzinne kłótnie. Na konwentach wielkimi atrakcjami są trójwymiarowe hologramy potworów – i nowa reedycja Władcy Pierścieni. Jakoś łatwiej mi uwierzyć, że to „nasza” przyszłość. Co więcej, wątki baśniowe dobrze się z tym cyberpunkiem łączą, a rozmowy głównego bohatera ze stworami ze słowiańskich legend są często ciekawe, tylko z rzadka czułem od nich sztampę konfliktu Tradycji z Techniką.

Fabuła za to nie powala – nie czuć narastającego napięcia, a zwrotom akcji brakuje dramatyzmu. Nie będąc jednak zwierzęciem fabularnym mogę z czystym sumieniem polecać książkę Studniarka wszystkim, którzy przeżyją dość jednostajną historię w imię poznania dobrze pomyślanego i barwnego świata.

 

Dracula A.D. 1972

Alan Gibson (reżyseria)

Kiedyś z ciekawości zobaczyłem pierwszego Drakulę z Christopherem Lee i okrutnie się zawiodłem – nie tylko cały film był jakości, oględnie mówiąc, przeciętnej, ale i sam Lee grał… nienajlepiej. Oczywista, to słynnie kiczowate horrory wytwórni Hammer, więc nie ma co liczyć na wybitności, ale arystokratyczne postaci Lee z nowszych filmów (Saruman, Dooku!) są tak dobre, że po jego hrabim spodziewałem się więcej. Sięgając więc po ostatni z Hammerowych filmów o Drakuli liczyłem, że Lee odkupi się w moich oczach. I kolejny zawód…

Na szczęście nie dlatego, że film jest zły, a tylko dlatego, że tytułowego krwiopijcy jest w nim jak na lekarstwo. Dracula A.D. 1972 to wartkie i czasami nawet zabawne śledztwo w środowisku londyńskich hippisów bawiących się okultyzmem, a faktycznym Głównym Złym jest tu Johnny Alucard, uczeń Drakuli przyzwoicie grany przez Christophera Neame. Bajerujący dzieci-kwiaty opowieściami o czarnych mszach hipnotyzer to złoczyńca w sam raz do takiego filmu i prawdę mówiąc to, że jego celem (osiągniętym zresztą) było wskrzeszenie Drakuli wydało mi się z całego filmu najmniej ważne.

Przy czym muszę przyznać, że w swoich nielicznych scenach Lee grał lepiej, niż w pierwszym Drakuli Hammera. W rzadkich chwilach, kiedy się odzywał, robił nawet wrażenie całkiem groźnego. Moim ulubionym hrabią zdecydowanie pozostaje jednak Gary Oldman w filmie Coppoli.

 

Miniclip.com

Czyli strona z różnymi małymi gierkami sieciowymi. W sesji nie miałem czasu grać w wielkie tytuły, więc ograniczyłem się do prostych gierek przechodzonych w kwadrans. I niektóre są naprawdę niezłe! Już nie potrafię patrzeć na gry inaczej, niż jako na źródło inspiracji do RPGów, a takie wejście na k20 minut w dowolny świat potrafi być odświeżające i pomysłogenne.

Palma pierwszeństwa – i największego zagrożenia! – należy się zdecydowanie tym z gatunku Tower Defence. Dzięki wyborowi wież są one niezłym przeglądem kanonicznych elementów różnych konwencji (fantasy – potwory i rasy, sci-fi – technologia itp.). W dodatku wiele z nich opiera się na założeniu, że to potwory bronią się przed bohaterami – a więc gracz jest Tym Złym, co jeszcze bardziej upodabnia stosowane przez niego środki do tego, czym prowadzący raczy graczy w RPGach.

Z kolei największym zagrożeniem nazywam je, bo zwykle są diabelnie wciągające i z założenia trzeba poświęcić im trochę więcej czasu, by rozgryźć skuteczne strategie. Dlatego sięganie do nich w trakcie sesji może było błędem…

Komentarze


baczko
   
Ocena:
+2

Z Tower Defence polecam Kingdom Rush ;) Jest wersja przeglądarkowa, ale już np. na Steama (bez mikropłatności i z darmowymi obiecanymi dodatkami) kosztuje kilka dolarów.

05-02-2014 22:18

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.